Lech Wałęsa

Wolność to zadanie

Twitter Facebook Linked In Mail

Historia dynamicznie dzieje się na naszych oczach, a czasem nawet z naszym udziałem. Zapatrzeni na dziś i na jutro, rzadko zerkamy wstecz. Warto jednak zatrzymać się na chwilę, bo z historii mogą płynąć ważne wnioski i doświadczenia. Ostatnie 25 lat to pouczający proces budowy demokracji i zagospodarowania wolności.

To dobra lekcja dla nas samych, ale i dla tych, którzy nie weszli jeszcze na drogę wolności. Może już stoją u jej progu albo dopiero zaczynają o niej myśleć. Spójrzmy więc raz jeszcze na te lata, na czas wzlotów, sukcesów, radości, ale i błędów. Co więc widać najwyraźniej z tych 25 lat, które są przecież owocem wcześniejszych kilkudziesięciu? Od dawna powtarzam, że wolność zdobywaliśmy krok po kroku, bo tylko taka metoda mogła nam dać zwycięstwo. Nauczeni doświadczeniem – też wyciągaliśmy wnioski z historii – chcieliśmy zmieniać Polskę pokojowo, w dialogu i właśnie etapami. Do łańcucha wolności, sięgającego korzeniami do pierwszych polskich zrywów antykomunistycznych, z każdym rokiem i każdą dekadą dokładaliśmy ważne ogniwa. Bez nich nie byłoby roku 1989, który też musiał być rozłożony na etapy. Ustalenia Okrągłostołowe – historyczne, ale przecież ułomne, wygrane wybory czerwcowe – zwycięstwo, ale nadal niepełna wolność i pełzająca demokracja. Wreszcie kluczowe dla całego procesu przemian ustrojowych koalicyjne porozumienie ZSL-SD-„Solidarność”, a w jego efekcie powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego. Następnie pierwsze w pełni demokratyczne powszechne wybory – na Urząd Prezydenta RP. Odzyskaliśmy w końcu pełną wolność i prawo do samostanowienia. Było to jednak nie tylko prawo, lecz także zadanie. Bo wolność to przede wszystkim zadanie.

Dlatego – już w innych warunkach i w innym tempie, ale nadal etapowo, krok po kroku – budowaliśmy wolne, demokratyczne, wolnorynkowe państwo. Nie brakowało ważnych milowych kroków, czego dowodem są przywoływane na tych łamach za sprawą przemówień wydarzenia, które również przynoszą ważną lekcję. Przypominają, że potrafiliśmy w najważniejszych sprawach określać ponad podziałami strategiczne kierunki i podejmować kluczowe decyzje, a następnie lepiej lub gorzej, ale w końcu skutecznie, je realizować. Tak było z naszą drogą do Sojuszu Północnoatlantyckiego i do Unii Europejskiej. Była pewna dojrzałość w tym pokoleniu czasu przemian, aby podstawowych spraw nie podważać. Dziś o to znacznie trudniej, ale też uwarunkowania są inne. Mamy za sobą czas rewolucji, położyliśmy fundamenty pod nowoczesną państwowość, uruchomiliśmy demokrację. Dziś trzeba codziennej pracy i nie tak spektakularnych zrywów. Nasza wolność ma już 25 lat, jest dojrzała i stabilna, ale nadal wymaga wysiłku, dialogu i współdziałania ponad podziałami w najważniejszych sprawach. Wierzę, że ciągle stać nas na takie myślenie i działanie. Historia lubi przecież pytać: co zrobiliście ze swoją wolnością? Jak wykorzystaliście szansę? Obyśmy zawsze, jak dziś po 25 latach, mogli z przekonaniem odpowiadać, że lekcję historii odrobiliśmy, wnioski wyciągnęliśmy, a z wolności uczyniliśmy dobry użytek.

Podpis Lech Wałęsy

PL/EN

Wybierz format