Jerzy Buzek

scroll down

Jerzy Buzek

Nadrobić stracony czas

Expose Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka w Sejmie RP

10 listopada 1997

Twitter Facebook Linked In Mail

Program czterech wielkich reform ambitnego premiera jest odmianą po kadencji ostrożnych rządów postkomunistów. Na czele koalicji wszystkich znaczących sił prawicowych staje polityk mało znany. Niezależnie od oceny osiągnięć AWS-u, rozmach wizji, którą zaprezentował Jerzy Buzek, rezonuje w polskiej polityce po dziś dzień.

Mam zaszczyt przedstawić program naprawy państwa, program nowego rządu, który utworzyły wspólnie Akcja Wyborcza Solidarności i Unia Wolności: ugrupowania wywodzące się z demokratycznej, antykomunistycznej opozycji. Po roku 1989 podzieliły nas poważne różnice programowe i odmienne wybory polityczne. Dzisiaj postanowiliśmy zespolić swe siły w jednej koalicji. Połączyło nas wspólne przekonanie, że Polskę trzeba i można zmienić: naprawić to, co w niej złe. Musimy zrobić wszystko, by tej szansy nie zmarnować. To jest ważniejsze od różnic, które istniały i istnieją pomiędzy nami.

Ruch „Solidarności” ma swoją długą historię. To właśnie ludzie „Solidarności” rozpoczęli budowę wolnej i suwerennej Polski.

To wielkie, przejmujące wydarzenie z polskiej drogi do demokracji – Sierpień roku 1980 – zapoczątkowało zmiany w państwach komunistycznych. Dało to początek końca Imperium Zła.

W roku 1989 „Solidarność” wygrała. Nie byliśmy wówczas przygotowani do takiego zwycięstwa. Sytuację utrudniał fakt, że zderzyliśmy się z największymi problemami, przed jakimi może stanąć demokratycznie wybrany rząd.

Zadanie likwidacji struktur totalitarnego państwa okazało się trudniejsze, niż wcześniej sądziliśmy. Wcześni przywódcy naszego obozu popełnili też błąd zaniechania dialogu w obrębie solidarnościowej wspólnoty partii i ugrupowań. W rezultacie w 1993 roku do władzy doszli nasi przeciwnicy polityczni.

Wyciągnęliśmy wnioski z przeszłości. Zapanowaliśmy nad konfliktami i emocjami. Zbudowaliśmy ponad dotychczasowymi podziałami nowy wspólny obóz polityczny – Akcję Wyborczą Solidarność. Dziś, nauczeni bolesnymi doświadczeniami, chcemy nadrobić stracony czas, zrobić to, czego nie zrobiono zaraz po 1989 roku.

Tamten rok był rokiem początku końca komunizmu w naszym kraju. Komunizmu, który mimo prób reform, pozostawał niezmiennie ustrojem totalitarnym i przestępczym, w którym nie były respektowane podstawowe prawa i wolności obywatelskie. Komunizmu, który doprowadził do gospodarczego i cywilizacyjnego upadku naszego kraju. Rok 1989 był, jak wspomniałem, początkiem końca komunizmu w Polsce. Zrobię wszystko, aby nasz rok 1997 był zapamiętany jako rok początku naprawy państwa. Ostatecznego zerwania ze złą przeszłością.

W maju Akcja Wyborcza Solidarność ogłosiła swój program. Przypomnę raz jeszcze jego słowa: „Stoimy przed wielką szansą. Możemy stworzyć nowoczesne, sprawiedliwe państwo. Polskę silnych rodzin i solidarnych pokoleń. Kraj równych szans dla wszystkich rodzin. Polskę nowoczesnej gospodarki. Państwo budowane na patriotycznych i chrześcijańskich wartościach, na umiłowaniu wolności. Możemy zbudować Rzeczpospolitą, która będzie bezpieczna dzięki członkostwu w Pakcie Północnoatlantyckim”.

Z taką wizją Polski szła do wyborów Akcja Wyborcza Solidarność. Taką wizję przyszłości poparły miliony ludzi, dając zwycięstwo programowi Akcji.

Przypomnę teraz inne, ważne słowa: „Wolność i niezależność państwowa odzyskana po roku 1989 dała nam szansę na swobodne kształtowanie przyszłości naszej ojczyzny. Musimy ochronić narodową tożsamość w warunkach otwarcia na świat. Musimy dokończyć budowę dobrego państwa. Stanie się to możliwe dzięki zaangażowaniu się każdego z nas, obywateli Rzeczypospolitej”. To fragment programu Unii Wolności – drugiego ugrupowania w kierowanym przeze mnie rządzie.

Wizja Polski przedstawiona w programie AWS i zawarta w naszym haśle „Zawsze Polska, zawsze wolność, zawsze rodzina” pozwoliła odnieść sukces memu ugrupowaniu – Akcji Wyborczej Solidarność. Plan Unii Wolności, podobny w wielu kwestiach do programu Akcji, również zyskał poparcie wielu Polaków.

Ten sukces, sukces wszystkich ludzi „Solidarności”, ludzi, którym bliskie jest przesłanie Sierpnia 1980, nałożył na nas, polityków, wielką odpowiedzialność za losy milionów naszych rodaków, za państwo, za przyszłość narodu.

Jestem pewien, że wielkie poczucie odpowiedzialności dzielą dziś z nami miliony Polaków pamiętających, że – jak mówił Ojciec Święty – ład wolności buduje się w trudzie. Że prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby, do daru z siebie.

Dajmy wszyscy naszej Ojczyźnie siebie. Przezwyciężmy swe słabości. Dajmy krajowi wszystko, co w nas najlepszego, by nasze pragnienia w końcu się urzeczywistniły. By Polska, by wszyscy Polacy, wkroczyli godnie w nowe tysiąclecie.

Wysoka Izbo!

Przed nami, przed rządem, parlamentem, wszystkimi ludźmi dobrej woli stoją cztery wielkie zadania.

Nasze zadanie pierwsze i podstawowe to zapewnienie ludziom, polskim rodzinom odpowiednich warunków życia, umożliwienie im samodzielnego kształtowania swoich losów.

Aby tak się stało, państwo musi przekazać ludziom część władzy i własności. Tylko wtedy polskie rodziny będą naprawdę wolne.

Tylko po decentralizacji państwa i upowszechnieniu własności możliwe będzie stworzenie trwałego fundamentu przyszłej Polski, Polski XXI wieku. Możliwa będzie solidarność ludzi wolnych.

A zatem po pierwsze człowiek, człowiek w silnej, zdrowej rodzinie.

Osiągnięcie tego celu będzie niemożliwe bez wielkiej reformy państwa, bez naprawy jego struktur. Musimy uczynić z Polski państwo uczciwe i sprawne. To nasze zadanie.

Państwo musi służyć społeczeństwu, tej wielkiej rodzinie rodzin. Liczne dziedziny życia publicznego muszą zostać oddzielone od partyjnych wpływów. Ten wielki cel „Solidarności” z roku 1980 i 1989 musi być wreszcie zrealizowany.

Szliśmy po władzę dla ludzi po to, by ją ludziom oddać. By obywatele i społeczności lokalne wzięły tę część władzy, którą potrafią wykorzystać lepiej od państwa. By państwo – ograniczone w swych wpływach – stało się silniejsze niż dziś w dziedzinach, w których nikt go nie zastąpi, choćby w kwestii gwarantowania bezpieczeństwa narodowi i przeciwdziałania kataklizmom.

Upowszechnione musi być prawo do własności prywatnej. Polska klasa średnia musi się wzmocnić. Nie dopuścimy do uformowania się w Rzeczpospolitej ekonomicznych rządów wąskiej oligarchii. My chcemy wolnej gospodarki z szansami dla wszystkich, chcemy państwa dialogu społecznego między pracą a kapitałem.

W tej sprawie mojemu rządowi nie zabraknie determinacji. Wypowiemy walkę patologiom naszego życia gospodarczego.

Już na pierwszym posiedzeniu Rady Ministrów zdecydowałem o skontrolowaniu wielu kontrowersyjnych decyzji podjętych w ciągu ostatnich czterech lat.

Nie chcemy zastępować jednych swoich innymi. Do kierowania gospodarką, do służby cywilnej będziemy powoływać ludzi dobrze wykształconych i profesjonalnych, także ludzi młodych. Wstrzymaliśmy już powszechnie krytykowany przez opinię publiczną nabór do służby cywilnej, realizowany wedle złych, wypaczonych politycznym interesem zasad.

Reforma samorządowa i towarzysząca jej naprawa finansów publicznych, prywatyzacja, reprywatyzacja i upowszechnienie własności stworzą fundament dla skutecznej realizacji reformy systemu edukacji, służby zdrowia, pomocy społecznej i systemu emerytalno-rentowego. Zmiany struktur państwa i instytucji sfery socjalnej pozwolą zbudować wydajną gospodarkę, opartą o własność prywatną, gospodarkę bez monopoli, nowoczesną strukturalnie, promującą aktywność obywateli, wspierającą również najsłabszych, nie potrafiących dać sobie rady samodzielnie.

Tylko realizacja wszystkich tych reform zagwarantuje długotrwały wzrost gospodarczy budowany codziennym, dobrze zorganizowanym trudem milionów ludzi. Pozwoli na trwałą poprawę poziomu życia oraz na poszerzenie samodzielności ekonomicznej rodzin.

Po pierwsze – wolni ludzie w silnych rodzinach. Po drugie – naprawa państwa.

Oba te zadania wymagają zagwarantowania naszej Rzeczpospolitej bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.vObywatele muszą czuć się bezpieczniej niż dziś. Wymaga to poprawy pracy policji, innych służb stojących na straży porządku i bezpieczeństwa obywateli, organów ścigania i sądów.

Chcemy jak najszybciej stać się pełnoprawnym członkiem wspólnoty euroatlantyckiej, stanowiącej w dzisiejszym świecie najważniejszą gwarancję rozwoju cywilizacyjnego, opartego na wolnym rynku i demokracji, na wolności jednostek i narodów. Nie ma lepszej gwarancji suwerenności Polski niż NATO.

Chcę to powiedzieć właśnie dziś: w przeddzień rocznicy odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości. Polska w Pakcie Północnoatlantyckim to Polska trwale bezpieczna, trwale niepodległa.

Wolni obywatele, naprawa państwa, bezpieczeństwo. To wszystko nie będzie możliwe bez umocnienia wartości moralnych, stanowiących fundament naszej chrześcijańskiej cywilizacji: prawdy, dobra, miłości. Poszanowanie wartości moralnych będzie naszym wkładem do jednoczącej się Europy.

Bez fundamentu wartości, bez poszanowania prawa do życia i godności każdego człowieka nie będzie silnych rodzin, nie będzie solidarności pokoleniowej, nie będzie mógł trwać godnie naród. Bez wartości moralnych nie będzie także i wolności. W tej dziedzinie znajduje się wielki obszar wspólnej troski państwa i kościołów, a w szczególności Kościoła katolickiego. Potrzebne jest ich współdziałanie, z zachowaniem autonomii obu stron.

Pamiętajmy także, że bez zachowania powszechnie akceptowanych wartości moralnych nie będzie sprawnej gospodarki. Wspólna praca wymaga przecież przynajmniej minimum zaufania do partnerów i uznania wartości pracy ludzkiej. Masowe łamanie społecznych norm podnosi – jak mówią ekonomiści – koszty gospodarowania.

Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Cztery wielkie zadania dla Polski i Polaków, cztery zadania mego rządu wiążą się ściśle ze sobą. Mamy pełną świadomość, że albo zrealizujemy je wszystkie, albo zaryzykujemy, że nie uda się nam osiągnąć w stopniu zadowalającym żadnego z nich. Dlatego rząd – również i ja osobiście – będziemy bardzo konsekwentni. Będziemy twardzi. Ten program musi się udać. Czeka na niego Polska! Czekają wszyscy Polacy!

Wysoka Izbo!

Rodzina jest fundamentem społeczeństwa, to w niej człowiek wychowuje się i rozwija.

Jednym z najważniejszych zadań, jakie stawiam przed sobą i naszym rządem, jest wprowadzenie polityki prorodzinnej. Nie chodzi tylko o takie działania doraźne, jak zwiększenie zasiłków socjalnych.

Konieczne są zmiany systemowe. Będą one wspierać ją we wszystkim, co decyduje o jej trwałości i rozwoju, o poszanowaniu jej godności. Należy odbudować ekonomiczną samodzielność rodzin, szczególnie wielodzietnych i matek z dziećmi, czego ważnym elementem jest prawo podatkowe. Chcemy rodzinie zapewnić niezależność, a rodzicom gwarancję trudniejsze, niż wcześniej sądziliśmy wpływu na edukację i wychowanie dzieci.

Będą mogli swobodnie wybierać dzieciom szkołę, decydować o nauczaniu prawnie uznanych religii w szkołach publicznych, zyskają realną możność przeciwdziałania negatywnym oddziaływaniom na dzieci środowisk przestępczych i sekt.

Wykształcenie jest inwestycją narodów i wolnych ludzi we własną przyszłość. To oświata i szkolnictwo wyższe zadecydują o pozycji Polski pośród innych państw. Wykształcenie określa dziś tożsamość narodu oraz rozwój jego kultury w warunkach otwarcia na świat. Edukacja jest też najlepszym sposobem wyrównywania szans życiowych. Dlatego za konieczne uznajemy przeprowadzenie radykalnej reformy systemu edukacji, dostosowującej ją do wymogów XXI wieku.

Szkoła winna pomagać rodzicom w wychowaniu, szkoła prowadzona przez gminę może przyczynić się do rozwoju środowiska lokalnego – z tych dwóch perspektyw chcemy patrzeć na przyszłość polskiej oświaty.

Szybko zdecentralizujemy system edukacyjny i wprowadzimy pełną reformę programową. Zastąpimy egzamin do szkół średnich egzaminem kończącym naukę w szkole podstawowej. Doprowadzimy do powszechności średniego wykształcenia. Wprowadzimy nowy egzamin maturalny. Radykalnie zreformujemy szkolnictwo zawodowe. Planujemy też, by co trzeci absolwent szkoły średniej kontynuował naukę na poziomie uniwersyteckim.

Konieczne jest stworzenie takiego systemu stypendialnego, który skutecznie – znacznie skuteczniej niż dziś – wyrównywałby szanse młodzieży wiejskiej na zdobycie solidnego wykształcenia średniego i wyższego. Niezależnie od tego systemu zamierzam – wraz z ministrami edukacji i rolnictwa – utworzyć specjalne stypendia dla najzdolniejszych uczniów i studentów z rodzin wielodzietnych ze wsi i małych miast.

Unowocześnimy system kształcenia nauczycieli. Odblokujemy ścieżki awansu dla dobrych, podnoszących swe kwalifikacje pedagogów. Doprowadzimy do wzrostu płac nauczycieli. Mój rząd doprowadzi do faktycznego równouprawnienia szkolnictwa państwowego i niepublicznego.

Zwiększymy wydatki na szkolnictwo wyższe. Będziemy także wspierać rozwój nauki. Stanowi ona – wraz z edukacją – najważniejszą dziedzinę inwestowania w przyszłość narodu. Stworzymy równocześnie warunki do poprawy systemu rozdziału środków na naukę oraz do koniecznej restrukturyzacji istniejących instytucji naukowych. Realizacji wymienionych powyżej celów służyć będzie przyjęcie nowej ustawy o edukacji narodowej oraz nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym, obejmująca także ustawę o wyższym szkolnictwie zawodowym.

Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Wiemy dobrze, że sytuacja mieszkaniowa milionów Polaków jest zła. Wieloletnie zaniedbania w zakresie budownictwa mieszkaniowego nie są możliwe do odrobienia w ciągu krótkiego czasu. Podstawowym warunkiem skutecznych działań naprawczych w tej dziedzinie jest obniżanie inflacji i stały wzrost gospodarczy.

Rozpoczniemy realizację Narodowego Programu Budownictwa Mieszkaniowego. Oznacza to uruchamianie kas mieszkaniowych, zwiększenie inwestycji w zbrojenie terenów budowlanych, uproszczenie prawa budowlanego i prawa o planowaniu przestrzennym, wspieranie modernizacji technologii oraz lepsze wydawanie środków z budżetu. Będziemy pozyskiwać środki pozabudżetowe na budownictwo.

Zachęcimy samorządy do inwestowania w budownictwo mieszkaniowe. Przywrócimy systemy dużych ulg podatkowych.

Mój rząd chce zdecydowanie rozszerzyć uprawnienia samorządu terytorialnego, przy zachowaniu jednolitej struktury państwa. Oczywistą podstawą samorządu są gminy. Dlatego – w pierwszej kolejności – umocnimy ich pozycję. Zapewnimy gminom autonomię finansową, rozszerzymy ich kompetencje. Rozbudujemy system samorządów, tworząc samorządowe powiaty oraz województwa rządowo-samorządowe. Dostosujemy administrację państwową do nowej sytuacji, do współrządzenia z samorządami na różnych szczeblach.

Własność prywatna to podstawa nowoczesnego i silnego państwa. Dlatego przyspieszymy prywatyzację i przeprowadzimy reprywatyzację. Zrealizujemy także program powszechnego uwłaszczenia.

Mamy świadomość tego, że prywatyzację należy zakończyć do roku 2001, a więc do końca tej kadencji Sejmu. Roszczenia z tytułu reprywatyzacji trzeba niezwłocznie ustalić i przyjąć ustawę reprywatyzacyjną, gwarantującą zwrot mienia w naturze lub rekompensaty.

Zamierzamy zmienić niedawno uchwaloną przez parlament ustawę o narodowych funduszach przemysłowych. Przemiany własnościowe dotyczące przeważającej części majątku Skarbu Państwa będą zawierać uwłaszczenie, rozumiane jako przekazanie bonów uwłaszczeniowych tym grupom społecznym, które dotąd nie uczestniczyły w owocach prywatyzacji (dotyczy to zwłaszcza pracowników sfery budżetowej, samorządowej oraz osób powyżej 50. roku życia). Przemiany te będą również służyły wspieraniu reformy systemy emerytalnego.

Niezwłocznie przystąpimy do inwentaryzacji i wyceny majątku Skarbu Państwa przez specjalnie do tego celu powołane służby. Opracowane zostaną także propozycje dalszego postępowania uwłaszczeniowego w stosunku do pozostałego mienia Skarbu Państwa.

Będziemy przeciwdziałać bezrobociu i jego negatywnym skutkom. Najlepszym sposobem walki z tą plagą społeczną współczesnej Polski jest tworzenie nowych miejsc pracy i podnoszenie kwalifikacji osób bez pracy.

Za szczególnie ważne uznajemy prowadzenie takiej polityki wobec ludzi młodych, aby nie zaczynali dorosłego życia od ustawiania się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych.

Wśród wielkich reform sfery socjalnej, o których wspominałem na początku mego wystąpienia, za najważniejszą uznaję reformę systemu emerytalno-rentowego. System emerytalny, ku któremu będziemy zmierzać, ma dać emerytom gwarancję bezpiecznej starości, ma być jasny i zrozumiały dla wszystkich, ma uzależniać emeryturę od zapłaconych składek i nie uprzywilejowywać żadnych grup kosztem pozostałych.

Aby zrealizować powyższe zadanie, koalicja szybko uchwali pakiet ustaw racjonalizujących obecny system.

Reforma ubezpieczeń społecznych rozpocznie się w 1999 roku w oparciu o ustawę o funduszach emerytalnych i ustawę o pracowniczych programach emerytalnych.

Pragnę tu dodać, że reforma zostanie przeprowadzona z pełną gwarancją nieobniżania poziomu obecnych świadczeń tak, by emerytom zapewnić godziwy poziom życia. Przyszły system emerytalny poprzez kapitalizację składek będzie działać na rzecz rozwoju gospodarczego, co zaowocuje realnym wzrostem świadczeń.

Wprowadzimy też system powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, co wymagać będzie głębokich zmian w zapisach ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Nowy system oparty będzie na funduszach ubezpieczeniowych niezależnych od administracji rządowej i samorządnych instytucjach zarządzających funduszami ubezpieczenia zdrowotnego. Dodam, że w ramach tej reformy przewidujemy miejsce dla rozwoju innych form ubezpieczeń zdrowotnych. Zasady korzystania ze świadczeń zdrowotnych, ze środków publicznych zostaną określone w zmienionej ustawie o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym i wprowadzone niezwłocznie w życie.

Reforma zaowocuje podniesieniem realnych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia i obniżeniem kosztów funkcjonowania całej struktury.

Służba zdrowia winna służyć pacjentom. Taki jest cel zmian, które chcemy wprowadzić.

Równolegle z głębokimi reformami podejmiemy pilne działania naprawcze. W związku z tym przeprowadzona będzie ponowna dokładna analiza potrzeb dotyczących wyposażenia szpitali i pomocy doraźnej w sprzęt zwiększający bezpieczeństwo pacjentów. Na tej podstawie stworzony będzie harmonogram najpilniejszych zakupów, na które przeznaczy się środki w budżecie państwa. Duży nacisk położy się także na działania profilaktyczne, które będą koordynowane przez rząd, a prowadzone w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, głównie przez lekarzy rodzinnych.

Pracownicy ochrony zdrowia przez ostatnie lata znaleźli się w sytuacji ekonomicznej nieadekwatnej do odpowiedzialnej roli, jaką odgrywają w społeczeństwie. Jest to źródłem uzasadnionej frustracji i niezadowolenia. Dzięki wprowadzeniu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych i innych zmian w systemie ochrony zdrowia przywrócona zostanie właściwa ranga zawodów medycznych. Większość lekarzy docelowo będzie mogła pełnić swoje powołanie, wykonując wolny zawód, a pielęgniarki, położne, technicy medyczni i inni pracownicy będą chronieni przez zbiorowe układy pracy.

Przeobrażenie gospodarcze Polski musi się odbywać we współdziałaniu z głównymi siłami społecznymi. Porozumienie pracowników i przedsiębiorców, zbudowanie spokoju społecznego w Polskiej gospodarce to ważny warunek rozwoju kraju. Nasza koalicja przyjmie nowoczesne ustawodawstwo dotyczące stosunków pracy i dialogu partnerów społecznych, nawiązujące do idei solidarności. Przedstawimy parlamentowi projekt ustawy o Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych, wypracowującej niezależne opinie o polityce społeczno-gospodarczej państwa. W jej skład wejdą również – po stronie pracodawców – przedstawiciele samorządów lokalnych.

Chcemy także, by – na mocy nowych praw – układy zbiorowe były zawierane tylko przez reprezentatywnych partnerów społecznych. By prawo to doprecyzowało kryteria ustalania reprezentatywności.

Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Ocena stanu gospodarki po czterech latach rządów koalicji SLD-PSL musi być krytyczna. Wprawdzie przez te lata trwał wzrost gospodarczy i spadała inflacja, ale równocześnie narastały problemy, a wśród nich deficyt handlowy i deficyt obrotów bieżących – prosta konsekwencja zaniechania reform. Inflacja spada za wolno, prywatyzacja rozciąga się w czasie, a gospodarkę polską krępują liczne biurokratyczne przepisy, utrudniające życie przedsiębiorcom. Restrukturyzacja wielu kluczowych dziedzin polskiej gospodarki jest odraczana z roku na rok.

Celem rządu jest szybka poprawa warunków życia polskich rodzin i uniknięcie grożącego nam kryzysu finansów publicznych państwa
 poprzez szybki wzrost gospodarczy, trzy razy szybszy niż w Europie Zachodniej, poprzez spadek inflacji oraz przyspieszenie powstawania nowych miejsc pracy. W tym celu przyspieszymy decentralizację finansów publicznych oraz prywatyzację, przeprowadzimy uwłaszczenie i reprywatyzację, przeprowadzimy likwidację monopoli i odbiurokratyzujemy gospodarkę przez wycofanie nadmiernie rozbudowanych koncesji i systemu reglamentacji, zbędnych lub szkodliwych przepisów. Powołamy w tym celu rządową komisję z udziałem organizacji gospodarczych do spraw przeglądu przepisów.

Utrzymywaniu równowagi makroekonomicznej muszą towarzyszyć reformy instytucjonalne w odniesieniu do wydawania pieniędzy publicznych. Obok tego stopniowo będziemy rozwijali nowe elementy polityki gospodarczej – polityki rozwoju gospodarczego – przez zbudowanie systemu inwestycji infrastrukturalnych, powiązanie edukacji z gospodarką, zbudowanie nowego systemu wspierania małych firm, rozwój nowych instytucji i instrumentów finansowych, wreszcie politykę regionalną, ściśle połączoną z restrukturyzacją niektórych branż.

Wzrost gospodarczy wspierać będą także polityka finansowa państwa i stabilna polityka podatkowa.

Stopniowo – w miarę umacniania się wzrostu gospodarczego – będą zmniejszane obciążenia gospodarki podatkami, szczególnie bezpośrednimi. Mój rząd będzie przeciwdziałać inflacji przez kontrolę deficytu budżetowego i będzie stopniowo obniżać ten deficyt. Przygotujemy ustawę o odpowiedzialności finansowej państwa. Zwiększymy dyscyplinę monetarną, dzięki silnej pozycji banku centralnego. Stworzymy łatwiejszy dostęp do kredytów dla średnich i małych przedsiębiorców, rzemieślników i kupców.

Podtrzymamy uchwalone obniżki podatków dochodowych oraz uprościmy i ustabilizujemy system podatkowy, nowelizując ordynację podatkową.

Polska gospodarka musi sprostać wielkim wyzwaniom. Dlatego konieczne jest aktywne wsparcie konkurencyjności i nowoczesności krajowego przemysłu, jego proeksportowej orientacji. Stworzymy warunki do restrukturyzacji przedsiębiorstw z kluczowych branż przemysłowych, umożliwiając przystosowanie ich do warunków rynkowych i do uzyskania trwałej rentowności. Będziemy usuwać bariery ograniczające inwestycje krajowe i zagraniczne. Ochronimy strategiczne interesy państwa w niektórych branżach poprzez specjalne rozwiązania prawne.

Wspomaganie finansowe procesów naprawczych może dotyczyć tych podmiotów gospodarczych, które mają szansę utrzymania się na rynku. Kluczowym zagadnieniem w przypadku utraty dotychczasowych miejsc pracy będzie określenie sposobów powstawania nowych. Dostępne środki należy kierować tak, by umożliwić przekwalifikowanie pracowników przedsiębiorstw upadających.

Problemy osłon i programów socjalnych restrukturyzowanych branż będą negocjowane ze związkami zawodowymi.

Mój rząd zdaje sobie sprawę ze szczególnej sytuacji górnictwa węgla kamiennego: skala wyzwań jest tam największa, produkcja zaś i ceny węgla mają kluczowe znaczenie dla rozwoju i konkurencyjności polskiej gospodarki. Dodatkowym problem jest fakt, iż niemal wszystkie kopalnie węgla kamiennego oraz zakłady jego przetwórstwa zlokalizowane są w jednym regionie.

Przejrzymy i zaczniemy realizować program budowy autostrad. W tej dziedzinie przez cztery lata prawie nic nie zrobiono. Zaczniemy restrukturyzację PKP i przygotowania do ich prywatyzacji, zaczniemy rozwijać infrastrukturę transportową, poprawimy stan bezpieczeństwa na drogach. Uchwalimy nowe prawo telekomunikacyjne, zgodne z regulacjami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Sprywatyzujemy Telekomunikację Polską S.A. Utworzymy rynek usług telekomunikacyjnych.

Dziś w Polsce bezrobocie to największy problem na wsi i w małych miastach.

Polska sprawiedliwa, niemarnotrawiąca swych możliwości, to Polska dająca szansę wszystkim ludziom, wszystkim społecznościom lokalnym. Wymaga to wsparcia rozwoju wsi i małych miast.

Przyśpieszymy procesy przemian na terenach szczególnie opóźnionych w rozwoju infrastruktury technicznej i socjalnej. Będziemy preferować tworzenie nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich. Podniesiemy tam poziom edukacji.

Celem prowadzonej przez mój rząd polityki rolnej będzie wielofunkcyjny rozwój wsi i modernizacja rolnictwa, w tym zwłaszcza zagwarantowanie rozwoju nowoczesnych, stabilnych gospodarstw rodzinnych.

Będziemy stabilizować rynek produktów rolnych w celu kształtowania dochodów rolników oraz ochrony interesów konsumenta. Mój rząd będzie prowadził skuteczną politykę, zapobiegającą zakłóceniom na rynku produktów rolnych i spożywczych – szczególnie wywołanych importem dotowanej lub niepełnowartościowej żywności. Będziemy promować i wspierać eksport towarów rolnych. Włączymy polskich ekspertów do prac nad ostatecznym kształtem Europejskiej Karty Obszarów Wiejskich. Odpowiednio przygotujemy się do negocjacji w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej.

Polityka ubezpieczeń społecznych w najbliższych latach będzie rozwijana w ramach Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, z tym, że równolegle prowadzone będą prace nad powołaniem rolniczych funduszy emerytalnych, funkcjonujących na zasadach zbliżonych do systemów powstających dla pozostałych grup zawodowych.

Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami zrównoważonego rozwoju kraju. Zapewnienie właściwej ochrony środowisku naturalnemu to jeden z podstawowych warunków godnego życia, a równocześnie dodatkowe koszty rozwoju gospodarczego. Koszty, które chcemy i powinniśmy ponieść. Nasza przyroda stanowi wszak część dziedzictwa narodowego.

Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Warunkiem zbudowania państwa uczciwego i sprawnego, zrywającego ostatecznie z komunistyczną przeszłością jest zapewnienie kompetentnej obsady personalnej w urzędach i całym sektorze publicznym oraz przeprowadzenie lustracji. Oddzielimy działalność polityczną od pracy fachowego korpusu urzędniczego. W doborze pracowników służby cywilnej stosować będziemy zasadę konkursu, zachowując preferencje dla absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Konieczna jest jednak zmiana obowiązującej ustawy w taki sposób, by przy doborze nie obowiązywał 7-letni okres pracy na stanowiskach kierowniczych, przepis sztucznie promujący kadry wychowane w okresie komunistycznym.

Wprowadzimy przepisy zobowiązujące urzędników wysokiego szczebla do składania oświadczeń o swoim osobistym majątku.

Złożymy Wysokiej Izbie projekt ustawy o jawności życia publicznego oraz o powszechnym dostępie obywateli do dotyczących ich akt komunistycznych służb specjalnych. Doprowadzimy do realizacji ustawy lustracyjnej, równocześnie będziemy zmierzali do jej koniecznej nowelizacji.

Pierwszoplanowym zadaniem koalicji i tworzonego przez nią rządu jest poprawa bezpieczeństwa każdego obywatela poprzez usprawnienie pracy policji, organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Temu celowi służyć będą sprawne, profesjonalne, zreorganizowane policja oraz służby specjalne. Trzeba zdecydowanie zwiększyć skuteczność egzekwowania prawa, aby nowe prawo karne nie było martwą literą.

Rząd podejmie szybkie działania obejmujące – między innymi – zmniejszenie zatrudnienia policjantów w administracji, dzięki czemu zwiększy się liczba patroli na ulicach miast. Stworzymy system kontaktów policji ze społecznościami lokalnymi i ich przedstawicielami tak, aby mobilizować obywateli do samoorganizacji i wspólnych działań profilaktycznych oraz wspierać pomoc sąsiedzką.

Przywrócimy apolityczność i ponadpartyjność służb specjalnych. Urząd Ochrony Państwa powinien znajdować się pod kontrolą rządową i parlamentarną. Rząd powinien wyznaczać zadania dla służb specjalnych i na podstawie efektów oceniać ich pracę. Niedopuszczalne jest, aby wywiad i kontrwywiad stawiał sobie zadania sam lub opowiadał się po którejś ze stron w politycznych rozgrywkach. Wymaga to bardzo głębokich zmian w służbach specjalnych, odbudowy ich struktur i kadr.

Wymiar sprawiedliwości to podstawa, na której oparte być musi silne państwo. Tymczasem znajduje się on w głębokim kryzysie. Aby dać ludziom prawo do ochrony prawnej, a państwu zapewnić ich szacunek, trzeba ułatwić obywatelom dostęp do sprawnego i szybko działającego wymiaru sprawiedliwości oraz zreformować prokuraturę.

Utworzymy sądy grodzkie w celu rozpatrywania prostych spraw cywilnych i karnych oraz wykroczeń, by przyspieszyć działania wymiaru sprawiedliwości. Zwiększymy wymagania w stosunku do osób pełniących stanowiska kierownicze w sądownictwie. Warunkiem zapewnienia sędziom rzeczywistego, niekwestionowanego prestiżu będzie odsunięcie od pracy w sądownictwie osób, które w latach PRL sprzeniewierzyły się sędziowskiej niezawisłości.

Podejmiemy działania zmierzające do reformy prokuratury. Musimy uniemożliwić polityczne wykorzystywanie funkcji prokuratora.

Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Pierwszym wielkim sprawdzianem naszej skuteczności będzie likwidacja skutków kataklizmu powodzi, który latem tego roku dotknął Polskę, zwłaszcza jej regiony południowe.

Tereny dotknięte powodzią pilnie oczekują realistycznego programu odbudowy. Taki plan już powstaje. Tworząc i realizując ten program, nie wolno dopuścić, by odbudowa oznaczała odtworzenie wczorajszych – w znacznej części przestarzałych – zasobów. Odbudowa obszarów popowodziowych winna przyczynić się do ich modernizacji.

Aby zminimalizować skutki podobnych katastrof w przyszłości, musimy usprawnić funkcjonowanie państwa. Konieczne jest stworzenie nowoczesnego systemu koordynowania działań różnych służb w czasie klęsk żywiołowych i katastrof ekologicznych.

Na straży naszych granic musi stać apolityczna, kompetentnie kierowana armia, poddana cywilnej kontroli. W tym celu stworzymy Narodowy System Obrony Państwa i zwiększymy nakłady na modernizację armii. Będziemy kontynuować i intensyfikować działania dostosowujące polskie siły zbrojne do wymogów uczestnictwa Polski w NATO.

Wprowadzimy czytelne zasady funkcjonowania państwa w stanach nadzwyczajnych i w sytuacji konfliktu zbrojnego. Zasadniczą częścią systemu obrony państwa będą siły zbrojne mniej liczne, o większej wartości. Systematycznie skracać będziemy czas obowiązkowej służby wojskowej.

Zracjonalizujemy wydatki wojska, wyzbywając się balastu zbędnej infrastruktury. Wprowadzimy jasne i przejrzyste procedury na zakup sprzętu i uzbrojenia dla wojska, ze szczególnym uwzględnieniem roli polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Niepodległe państwo – to znaczy suwerenna polityka zagraniczna. Przed ośmiu laty odzyskaliśmy możliwość jej prowadzenia.

Można powiedzieć, iż główne kierunki polityki zagranicznej niepodległej Polski są niezmienne. Po prostu Polska jest i będzie w kręgu cywilizacji zachodniej, i to wyznacza naszą politykę.

Priorytet pełnej wojskowo-politycznej integracji Rzeczypospolitej z NATO nie jest skutkiem naszych obaw przed kimkolwiek. Wynika on z konsekwentnej woli narodu, by nasza przynależność do świata euroatlantyckiego była pełna i niekwestionowana.

Wstępne rozmowy Polski z Sojuszem Atlantyckim zostały już, z dobrym rezultatem, zakończone. Rząd Polski, świadom ponoszonych kosztów i obowiązków, umacniany poparciem obywateli, liczy, że w roku 1999 Rzeczpospolita Polska stanie się pełnoprawnym członkiem NATO.

Narodowe bezpieczeństwo ma swój wymiar nie tylko militarny. Równie ważna jest stabilizacja ekonomiczna i społeczna oraz zakorzenienie naszej młodej demokracji w strukturach międzynarodowych. Dlatego priorytetem naszej polityki będzie, na równi z NATO, możliwie szybka integracja ze strukturami Unii Europejskiej. Zapowiedź rychłego rozpoczęcia negocjacji z wybranymi krajami i wymienianie w tej grupie Polski jest dla nas zobowiązaniem do koordynacji działań i przyspieszenia procesów dostosowawczych.

W trakcie negocjacji zadbamy, by proces integracji ze strukturami europejskimi przebiegał z poszanowaniem polskiej tożsamości.

Bezpieczna, demokratyczna i zamożna Europa nie zamyka się w swoich ramach geograficznych. Jej elementem są również Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

Uważamy, że interesem strategicznym tak Polski, jak całej Europy, jest utrzymanie amerykańskiej obecności wojskowej i politycznej na naszym kontynencie. Wolą mojego rządu jest podnoszenie na jak najwyższy poziom stosunków z partnerem amerykańskim.

Gdy na mapie Europy pociągniemy linię łączącą Paryż z Berlinem i Warszawą, otrzymamy obraz swego rodzaju „kręgosłupa Europy”. Tłumaczy to wagę, jaką przywiązujemy do Trójkąta Weimarskiego, czyli do stosunków z Niemcami i Francją.

A szerzej – stosunki dwustronne z państwami zachodnioeuropejskimi stanowią integralny składnik naszej strategii integracyjnej.

Podejmujemy także wysiłki integracyjne na skalę regionalną. Po pięciu latach istnienia środkowoeuropejskie porozumienie wolnego handlu CEFTA okazało się sukcesem zarówno w wymiarze ekonomicznym, jak i politycznym. Myślimy o jego pogłębianiu i rozszerzaniu. Głęboka wspólnota interesów łączy też kraje skupione w Radzie Państw Morza Bałtyckiego, organizacji o wielkich perspektywach na przyszłość. Swej pożyteczności dowiodła również Inicjatywa Środkowoeuropejska. Stosunki Polski i Ukrainy układają się lepiej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać jeszcze kilka lat temu. Wierzę, iż przytoczone tu przykłady pozwalają na uzasadnioną nadzieję, że Polska odegra znaczącą rolę w europejskich procesach integracyjnych.

Pozwolę sobie teraz na odwołanie się do osobistego doświadczenia. Szesnaście lat temu, na pierwszym zjeździe „Solidarności”, uchwaliliśmy „Posłanie do narodów Europy Środkowej i Wschodniej”.

Jego treść wydawała się wówczas wykraczać poza granice naszych realnych możliwości. Dziś sąsiadujemy z naszymi historycznymi partnerami: wolną Ukrainą i wolną Litwą. Poparcie dla reform demokratycznych i rynkowych w tych krajach jest dla nas zarówno obowiązkiem moralnym, jak i interesem politycznym.

Nie mogę w tym kontekście nie wyrazić zaniepokojenia sytuacją na Białorusi. Ten kraj, leżący w kluczowym obszarze między Bałtykiem i Morzem Czarnym, wydaje się ewoluować w innym kierunku niż reszta Europy. Pozostaję w przekonaniu, że jest to tendencja tymczasowa.

Nowy rząd pod moim kierownictwem szczególną wagę będzie przywiązywał do stosunków z Rosją. Nieobciążeni bagażem historycznych zaszłości, obciążających poprzednią koalicję, podejmiemy starania, by kontakty polsko-rosyjskie stały się partnerskie i tak dobre, jak dobra jest wzajemna znajomość Polaków i Rosjan. Mamy do zagospodarowania wielkie pole wspólnych interesów, zwłaszcza w dziedzinach gospodarki i kultury. Wola rządu Rzeczypospolitej jest w tej materii jak najlepsza.

Szczególne więzy łączą nas z Węgrami i Republiką Czeską. Wspólnota celów politycznych wiąże się z bliskością naszych narodów. Mam również nadzieję, iż Słowacja, naturalny partner naszych trzech krajów, będzie podzielała nasze cele i dążenia, a także sposób ich realizacji.

Koncentrując się na kwestiach sąsiedzkich, nie mogę nie wspomnieć o naszym szczerym poparciu dla procesów reform w Rumunii i w Bułgarii, które uległy widocznemu przyspieszeniu i zbliżają te państwa do struktur Zachodu.

Szczególnie bliskie stosunki łączą nas ze Stolicą Apostolską. Obecność Papieża Polaka na Stolicy Piotrowej wzmacnia pozycję Polski w świecie i słusznie jest przedmiotem naszej narodowej dumy. Jednym z pierwszych posunięć nowego rządu było podjęcie decyzji o skierowaniu do Sejmu projektu ustawy ratyfikacyjnej w sprawie Konkordatu pomiędzy Rzeczypospolitą Polską a Stolicą Apostolską.

I wreszcie kwestia, do której rząd Rzeczypospolitej będzie przywiązywał ogromną uwagę: Polacy za granicą. Deklaruję politykę otwartych drzwi dla naszych rodaków z Zachodu i ze Wschodu. W najbliższym czasie ułatwimy procedurę uzyskiwania obywatelstwa Rzeczypospolitej przez naszych rodaków za granicą, szczególnie tą wschodnią. Polska o was nie zapomniała!

Polska polityka zagraniczna w wykonaniu mojego rządu będzie polityką suwerennej i zdecydowanej obrony polskich interesów, a także polityką, która przekroczy progi gabinetów. Chciałbym, by cele i zasady, o których mówiłem, były celami wszystkich obywateli. A politykę tę rząd będzie realizował z Polakami i dla Polaków.

Wysoka Izbo!

Zbliżam się do końca mego wystąpienia. Przedstawiłem Państwu główne zamierzenia, służące realizacji trzech pierwszych zadań mego gabinetu. Nie wspomniałem jedynie o środkach służących wykonaniu zadania czwartego: wzmocnienia świata wartości. Tę kwestię, jak sądzę najważniejszą, pozostawiłem na koniec.

Pamiętajmy, Panie i Panowie, że tylko naród silny wspólnotą uznanych i szanowanych wartości kulturowych może sprostać wyzwaniom współczesnej cywilizacji. Nie będzie silnej Polski bez ładu moralnego. Bez uznania prawdy za fundament życia społecznego i publicznego, bez odwołania się do patriotyzmu, chrześcijańskich korzeni naszej cywilizacji i umiłowania wolności, bez poszanowania godności narodu. W tym miejscu chcę zwrócić się do twórców kultury i przypomnieć ich spotkanie z Marianem Krzaklewskim na Zamku Królewskim w Warszawie. Przypomnę słowa przewodniczącego AWS: „Świat musi zbudować nową cywilizację. Cywilizację, w której ludzką wolność, ludzką autonomię równoważyć będą więzi rodzinne, więzi międzyludzkiej solidarności, nowoczesny patriotyzm, wiara. To zadanie dla Was, dla ludzi kultury, polskiej kultury”.

Wysoka Izbo!

Chcemy, by wartościami przesycone były wszelkie sfery życia społecznego. Myślę tu o edukacji, o kształcie prawa, o traktowaniu ludzi zgodnie z zasadą personalizmu. Tu wspomnę o sferze chyba najważniejszej: o kulturze. Mój rząd poprze wysiłki ludzi kultury. Będziemy chronić dziedzictwo narodowe. Będziemy tworzyć lepsze niż dziś warunki dla twórczości, sprzyjać szerokiej dostępności dóbr kultury. Doprowadzimy do realizacji programu edukacji kulturalnej w środkach społecznego przekazu.

Wysoka Izbo!

Wynik wyborczy daje nam prawo do realizacji zapisów programowych. On nas do wykonania naszych zamierzeń zobowiązuje. Mój rząd podejmie szybkie, energiczne działania. Będzie podejmować wszystkie potrzebne decyzje – również te trudne, nie zawsze popularne, ale konieczne, przynoszące po krótkim czasie pozytywne społecznie efekty.

Uczynię, co tylko możliwe, aby mój gabinet doprowadził do przełomu w myśleniu i działaniu. Aby nie zajmował się tylko bieżącym administrowaniem, ale realizował przemyślany plan działań najważniejszych, strategicznych. By potrafił wzmocnić autorytet państwa, naszej Rzeczypospolitej.

Ten rząd, rząd koalicyjny, będzie spójny. Będzie sprawny i skuteczny, bo tego wymagają zadania, które przed nim stoją. Bo takie jest oczekiwanie naszych wyborców.

Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Zgodnie z art. 154 Konstytucji wnoszę o udzielenie wotum zaufania Radzie Ministrów w składzie powołanym przez Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Szanowni Państwo!

Razem zbudujemy Polskę godną XXI wieku, kraj, z którego będziemy mogli być dumni. Chciałbym, żeby tę Polskę budowali nie tylko ci, którzy poparli AWS czy UW. Aby była to Polska dla wszystkich ludzi dobrej woli, Polska budowana przez wszystkich ludzi dobrej woli.

By naszą energię pochłaniały nie jałowe spory polityczne, ale rozwiązywanie problemów, przed którymi stoi kraj, wielkich wyzwań przyszłości.

Obiecuję Wam, że mój rząd i ja osobiście będziemy starać się, by do tego doszło. By nasze dzieci i wnuki mogły żyć w kraju naszych marzeń.

Zrobię wszystko, by tak się stało!

Tak mi dopomóż Bóg!

Scroll to topPowrót na górę

PL/EN

Wybierz format